środa 19 czerwca 2024     Gerwazy, Protazy, Julianna
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Kiedy będziemy leczyć nowocześnie?
eGorzowska - 11020_9PBPuS4V7J3LHBSMFxj.jpgRozmowa z prof. dr. hab. n. med. Mariuszem Bidzińskim, ginekologiem-onkologiem, konsultantem krajowym w dziedzinie ginekologii onkologicznej, kierownikiem Kliniki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, Państwowy Instytut Badawczy.

Ile kobiet w Polsce rocznie słyszy diagnozę: rak jajnika?

- Mamy około 4 tys. nowo rozpoznanych zachorowań na raka jajnika, jajowodu i otrzewnej, z czego najwięcej przypadków dotyczy raka jajnika. Nowotwór ten dotyka głównie kobiet w wieku okołomenopauzalnym, a więc po 50. roku życia. Zdarza się jednak także u młodszych.

Co można dziś powiedzieć o leczeniu raka jajnika w Polsce?
- Mamy coraz więcej sukcesów, świadczy o tym statystyka przeżyć. Kluczowe jest wczesne postawienie właściwej diagnozy. Niestety, duża grupa kobiet trafia do lekarza w stanie zaawansowanej choroby, gdyż rak jajnika we wstępnej fazie nie daje objawów w dole brzucha, a raczej ze strony górnych pięter jamy brzusznej (np. niestrawność, wzdęcia), co utrudnia rozpoznanie. Warto pamiętać, że istotny dla lekarza jest wywiad rodzinny, czyli informacja o przypadkach zachorowań na nowotwory w bliskiej rodzinie. Chorobę rozpoznaje się za pomocą badań markerowych, ultrasonograficznych i obrazowych.

Kobiety obawiają sie wizyt u ginekologa-onkologa. Jak pozbyć się lęku?

- Ginekolog-onkolog to rzadka specjalizacja, w Polsce jest nas tylko 330, a np. ginekologów-
-położników – 7 tys. Strach nie powinien paraliżować pacjentek. Trzeba mieć świadomość, że idziemy do fachowca, który może nas uspokoić. A jeśli wykryje pewne nieprawidłowości, to pokieruje nas we właściwym kierunku. Do niedawna diagnoza „rak jajnika” brzmiała jak wyrok. Obecnie traktowany jest jako choroba przewlekła.

Jak się ją leczy?
- Głównym elementem pozostaje chirurgia, ponieważ około 70 proc. chorych stanowią przypadki zaawansowane, w których choroba wyszła poza obręb jajnika, a nacieki pojawiają się w różnych miejscach. Chirurgia pozwala na usunięcie widocznych zmian i daje możliwość rozpoznania histopatologicznego. Kolejnym etapem jest leczenie systemowe w oparciu o chemioterapię. Jest to skuteczna metoda – remisję uzyskujemy u około 80 proc. pacjentek.
Dla kobiet z mutacją w genach BRCA1/2 mamy w Polsce jeszcze refundowane podtrzymujące leczenie celowane, czyli inhibitory PARP.

Jak działają inhibitory PARP i jakie korzyści przynoszą pacjentkom?

- Komórka nowotworowa w wyniku leczenia chemicznego ulega uszkodzeniu. Ma jednak swoje mechanizmy reperacyjne, czyli enzym PARP (polimerazy poli-ADP-rybozy), który naprawia jej DNA. Jeżeli zablokujemy taki enzym, to komórka nie będzie w stanie odtworzyć mechanizmu naprawy i ulegnie trwałemu uszkodzeniu. Sukces terapeutyczny inhibitorów PARP jest bardzo duży.

Kobiety z mutacją genów BRCA1/2 stanowią kilkanaście procent ogółu pacjentek z rakiem jajnika. Dlaczego pozostałe pacjentki nie mają dostępu do tych leków?
- Inhibitory PARP są najbardziej skuteczne w grupie pacjentek ze wspomnianą mutacją genów. U pozostałych są mniej skuteczne. Ponieważ jednak u tych pozostałych także działają, w wielu krajach UE przynajmniej jeden z inhibitorów PARP (niraparib) został zarejestrowany jako lek podawany wszystkim chorym z rozpoznaniem raka jajnika w tzw. terapii podtrzymującej, czyli tam, gdzie uzyskano remisję po pierwotnym leczeniu. Trwają analizy ekonomiczne i wierzę, że wskażą one odpowiedni kierunek decydentom w zakresie szerszej refundacji. Inhibitory PARP są kolejnym przełomem w leczeniu raka jajnika i dobrze by było, gdybyśmy mieli w Polsce możliwości stosowania tych cząsteczek nie tylko u kobiet z mutacjami genów BRCA1/2.

Czego oczekują dziś w Polsce pacjentki z rakiem jajnika oraz medycy?

- Stworzenia dobrego systemu leczenia. Jako konsultant krajowy walczę o to, aby chore mogły trafić do ośrodków, gdzie szansa na optymalne postępowanie jest największa. Chodzi nie tylko o leczenie w odpowiednich sekwencjach, ale też o rozpoznanie, badania genetyczne i rehabilitację umożliwiającą jak najszybszy powrót do zdrowia i normalnego życia. Tej kompleksowości można się spodziewać tylko w wysoko wyspecjalizowanych ośrodkach referencyjnych ginekologii onkologicznej, jakie powstają na całym świecie (ang. Ovarian Cancer Units). Proces ten opóźniła pandemia, wkrótce go jednak wznowimy. Takie placówki są w Polsce częścią Narodowej Strategii Onkologicznej.

Jak będzie przebiegała współpraca tych ośrodków z innymi szpitalami?

- Ośrodki powiatowe mogą zająć się wstępną diagnostyką, a następnie kontaktować się z ośrodkami wyższej referencyjności, konsultując poszczególne przypadki. Chorzy z wysokim podejrzeniem onkologicznym trafialiby natychmiast do wyspecjalizowanej placówki. We wszystkich krajach, gdzie takie ośrodki już funkcjonują, odsetki przeżyć są znacząco wyższe. Dotyczy to nie tylko raka jajnika, ale i innych nowotworów.

Jak bardzo zmiana organizacji lecznictwa onkologicznego poprawi skuteczność leczenia raka jajnika w Polsce?

- Gdyby udało się stworzyć system, o jakim marzę, to ogólne wyniki statystyczne można by poprawić z obecnych 40–45 procent przeżyć na poziomie minumum 5 lat, do około 70 procent. Jest więc o co walczyć. Powinien też powstać u nas centralny rejestr raka jajnika, żebyśmy dokładnie poznali skalę problemu. Dane z Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN) wskazują, że mamy około 3,5 tys. raków jajnika, a ze statystyk organizacji międzynarodowych wynika, że nawet 6 tys. Ta rozbieżność jest szokująca i uniemożliwia sensowne planowanie.

Pandemia pokrzyżowała plany corocznych ginekologicznych badań profilaktycznych. Czy pora już do nich wracać?
- Jak najbardziej. Namawiam wszystkie panie, aby raz w roku odwiedzały ginekologa i poddawały się badaniom nie tylko w kierunku raka szyjki macicy, ale i innych patologii narządu rodnego. Dzięki temu można uniknąć wielu problemów. Nie należy się obawiać zakażenia koronawirusem. Placówki ochrony zdrowia są dobrze przygotowane do tego, by bezpiecznie prowadzić działalność profilaktyczną i leczniczą.

Niedawno ukazała się książka z rozmowami pacjentek z rakiem jajnika. Wszystkie miały wznowy…
- Tylko 15 proc. kobiet z rakiem jajnika może liczyć na całkowite wyleczenie. U pozostałych po kilku czy kilkunastu miesiącach pojawia się kolejny incydent choroby. Możemy wtedy powtarzać różne elementy leczenia w różnych sekwencjach, w zależności od charakteru zmian. Znam pacjentki, które mają za sobą 7-8 cykli chemioterapii, ale nadal żyją! Uzyskujemy coraz dłuższe remisje dzięki temu, że stosujemy powtarzające się cykle leczenia. Najczęściej chemioterapię lub jej połączenie z chirurgią bądź radioterapią. Książkę oczywiście polecam. Jest dostępna na stronie: www.niebieskimotyl.pl.

Autoryzowany wywiad prasowy przygotowany przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia w ramach cyklu debat eksperckich Żyć z rakiem jajnika. Jak motyl. Historie prawdziwe, objętych patronatem Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej oraz Stowarzyszenia Niebieski Motyl.
foto pixabay


11 sierpnia 2021 15:09, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Absolutorium dla Prezydenta
Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego Jacek Wójcicki otrzymał we wtorek (18 czerwca) absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu Miasta. Za udzieleniem absolutorium głosowało ... <czytaj dalej>
O hierarchii miast w lubuskim
Prezentacja wyników badania hierarchii funkcjonalnej miast w Polsce, przeprowadzonego przez Obserwatorium Polityki Miejskiej i Regionalnej IRMiR, ze szczególnym uwzględnieniem Lubuskiego, ... <czytaj dalej>
Badają miejskie parkingi
Z samochodów i pieszo prowadzone są badania zajętości gorzowskich parkingów. Specjaliści z firmy SystemEG z Wrocławia, wyposażeni w kamizelki odblaskowe ... <czytaj dalej>
Piknik Europejski w Gorzowie
Zapraszamy do Gorzowa na Piknik Europejski! Świętujemy 20-lecie Polski w UE. Marszałek Województwa Lubuskiego Marcin Jabłoński zaprasza na kolejny piknik z ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę

Z wizytą u Mikołaja
Najbardziej wyczekana przez Cysię wizyta w Napapiiri (Krąg Polarny) u ... <czytaj dalej>
Zmiany, na które trzeba się przygotować
Polskę i Europę czekają wielkie zmiany, na które trzeba być ... <czytaj dalej>
Pizza z automatu
Czego na Gontowcowym szlaku zabraknąć nie może? Oczywiście budowli gontem ... <czytaj dalej>
Za nami NSK 2024
Refleksje nie tylko z drugiego dnia NSK. Sobotni spacer po Nocnym ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« czerwiec 2024 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Walka o Gorzów, czyli teatrzyk manipulacji
Jesteśmy po pierwszym spotkaniu w związku z propozycją zmiany nazwy Gorzowa Wielkopolskiego. Odbyło się w auli AJP przy obecności ok. 70-80 osób. Ponieważ w mediach społeczościowych trwa ożywiona dyskusja między ... <czytaj dalej>
Bez korzeni nie zakwitniesz
Archiwa Państwowe oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej zapraszają uczniów klas 4-7 <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - indianin2b.jpg
admin ego:
Pośród meszek, komarów i wędrujących reniferów
Wczorajszy dzień spędziliśmy pod znakiem fińskiej Laponii, przepięknych widoków, komarów ... <czytaj dalej>
admin ego:
O przyszłości polskiej edukacji
Zbliża się koniec roku szkolnego. Koniec roku szkolnego za pasem. Skończył ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Bez makijażu?
5 maja obchodzimy Światowy Dzień Bez Makijażu, poświęcony promowaniu naturalnego ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Alkoholowa mapa Polski
Ponad 95 tys. pijanych kierowców zatrzymała policja w 2023 roku. ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_4245:
Najlepsze koncerty i imprezy odbywają sie w pobliżu i z dala od Gorzowa
na dniach miasta gdzie można napic się piwa przy stoliku, zjesc kieł <czytaj dalej>
Anonim_4245:
wolę stereo.
miejsce pod katedrą nie nadaje się na koncerty
chyba że służy to tylko i wyłącznie urzędnikom magistratu żeby spstryk <czytaj dalej>
Anonim_4381:
NSK to piękna twarz Gorzowa... <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
A studentki Kristinki z Jeninka nie widać ... <czytaj dalej>
Anonim_4375:
):-)
Z.M.P. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej