poniedziałek 26 lutego 2024     Bogumił, Aleksandra, Mirosława
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Gorzów/Landsberg - Miejsce Pamięci. Spotkanie III: Nie oglądać się wstecz
eGorzowska - 5751_CyQGXdHksBbrNvrKLVDA.jpgDo kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba, tęskno mi Panie… To polski wiersz Cypriana Kamila Norwida, ale gdyby Peter Becker – syn znanego landsberskiego piekarza – go znał, z pewnością ze łzami w oczach powiedziałby, że to wiersz o jego rodzinie, jego historii i jego wspomnieniach o Landsbergu, gdzie chleb jest synonimem domu, bezpieczeństwa, tolerancji i wspólnoty.

Urodziłem się w 1939 roku. Moje wspomnienia z dzieciństwa są dobre, choć przykurzone przez czas. Miałem pięć i pół roku, kiedy opuszczaliśmy Landsberg. Pamiętam ostatnie Boże Narodzenie tutaj. Dostałem rowerek na czterech kółkach. Jeździłem nim, odpychając się nogami, po całym sklepie. Ale była zabawa! To był mój najpiękniejszy prezent, jaki pamiętam…

Okruchy wspomnień
Pamiętam też, że lubiłem stać na moście i przyglądać się Warcie. Moja opiekunka mieszkała po drugiej stronie rzeki. Choć nie było mi wolno, czasem chodziłem do niej pieszo przez most. Lubiłem też być w zakładzie rodziców, jeść z rzemieślnikami śniadanie. Albo siedzieć przy fontannie Paukscha, biegać po Schlossstraße. Wrzucałem do takich małych studzienek groszówki – bardzo ładnie brzęczały, kiedy spadały…

Mieszkaliśmy z dwójką rodzeństwa i rodzicami przy Schlossstraße (to obecna ul. Obotrycka). Tu też była nasza piekarnia i sklep. Nazywał się Bäcker Becker. W kinie leciała nasza reklama: Der beste Wecker ist der Brötchenjunge vom Bäcker Becker – „Najlepszym budzikiem jest chłopiec roznoszący bułki z piekarni Beckerów”. Bo wtedy bułki się roznosiło. Ludzie zamawiali je dzień wcześniej, a rano one już czekały świeżutkie przy drzwiach.

Naprzeciwko naszej piekarni mieściła się knajpka pana Matiza. Przypominam ją sobie,
ponieważ musiałem z niej przynieść mojemu dziadkowi piwo. Pieniądze, które miałem zapłacić, włożył do kufla. Pan Matiz tego nie zauważył. Nalał piwo, a potem musiał je wylać, żeby wyciągnąć pieniądze i ponownie napełnić kufel. Przy naszej ulicy Schloßstraße był też hotel Zum Schwarzem Adler – Pod czarnym orłem. Prowadzili go przyjaciele ojca.

W zakładzie rodziców wypiekano chleb, bułki, pumpernikiel, ale także ciasta, a w szczególności pierniki, które były słynne nie tylko w Niemczech, ale nawet w Polsce. Specjalnością zakładu były też Salzkuchen – słone pszenno­żytnie bułki na zakwasie. Potem, już po ucieczce z Landsberga, w Uelzen rodzice nadal mieli piekarnię i cukiernię. Sprzedawali między innymi krojony chleb i pumpernikiel, który stał się bardzo popularnym pieczywem. Po latach otworzyliśmy też fabrykę popcornu. Produkowaliśmy do 1,5 miliona torebek popcornu dziennie. Potem fabryka została rozebrana i sprzedana do Polski…

Trzeba być dobrym człowiekiem

Dziś mieszkam w Minden. Ale z Landsberga uciekaliśmy do Uelzen. Dlaczego musieliśmy w ogóle uciekać? Ojcu groziła kara śmierci…
Moi rodzice, szczególnie mama, ciężko przeżyli I wojnę światową. Potem zawsze nam powtarzała, byśmy nigdy nie oglądali się za siebie, nie żyli przeszłością, nie rozpamiętywali tego, co było, bo to zatruwa duszę, niszczy, ogranicza. Mieliśmy zawsze – nawet w najgorszych momentach – myśleć o tym, co przyniesie przyszłość… Rodzicie to byli dobrzy ludzie. W czasie wojny w Landsbergu, w ich zakładzie byli różni obcokrajowcy na przymusowych robotach, np. Francuzi, Włosi. Rodzice wypłacali im pensję. Mama przygotowywała im jedzenie. W czasie świąt, choć to było surowo zabronione – przygotowywała dla nich koszyki ze smakołykami. Dla każdego takie, które kojarzyły się z jego krajem. To ja nosiłem te koszyki do nich, na górę. Chętnie to robiłem, bo oni byli bardzo serdeczni. Gdyby mnie ktoś z takim koszykiem zatrzymał, miałem powiedzieć, że zabrałem to sam. Bo absolutnie nie wolno było robić takich rzeczy.

Rodzice mieli dobre serce. Tato piekł też chleb i bułki, które rozdzielał między ludzi, nie żądając kartek żywnościowych. Za to właśnie miał zostać rozstrzelany…
Trzeba było uciekać z Landsberga. Na szczęście mama była przewidująca i przygotowała całą rodzinę do tego. Dla bezpieczeństwa, każdy z nas uciekał osobno. To był chyba luty albo marzec. Nie pamiętam dokładnie. Najpierw wyjechaliśmy my z rodzeństwem. Towarzyszył nam jakiś oficer. Jechaliśmy samochodem, który załatwił tato. Potem uciekła mama ze swoją szwagierką. A na koniec tato, ponieważ musiał jeszcze uratować swoich pracowników przed SS… Mieliśmy spotkać się w Uelzen. Na szczęście, wszystko się udało.

W Uelzen, choć nie było łatwo, zaczęliśmy nowe życie. Nie było w nas złości, nienawiści, chęci zemsty. Nie tak nas rodzice wychowywali. Do Polaków też nie mieliśmy żalu. Mama często powtarzała mi, że jak nie znajdę żony, to mam jechać do Polski i szukać swojej wybranki. To najlepiej świadczy o stosunku naszej rodziny do Polaków. I w ogóle do wszystkich ludzi. Rodzice uczyli nas, że każdego trzeba szanować. Że nie wolno mieć złości w sobie… Przypomniała mi się pewna anegdota. Kiedy nasza fabryka w Uelzen się rozrosła, przeprowadzono z nami wywiad. I wtedy mój tato mówił dokładnie to samo, co ja teraz. Ale wywiad nie został wyemitowany. Widocznie nie tego oczekiwano…

Zwycięski Puchar wraca nad Wartę

Wydaje mi się, że wiele rzeczy przejąłem od moich rodziców, od ojca. Tak, jak on – od dziadka, który był kupcem i miał nawet statki. Jak ojciec, prowadziłem piekarnię i cukiernię. Specjalizowałem się w wyrobie pierników. No i popcornu. I tak, jak ojciec, zapałałem miłością do wody i żeglarstwa.
Mój tato był bardzo dobrym wioślarzem. W Landsbergu brał mnie na ramiona i płynął od kąpieliska niedaleko mostu do stanicy wodnej. Zawieszał sobie na szyi dwie butelki piwa i płynęliśmy z powrotem... Sporo czasu spędzał nad wodą lub na wodzie. Jeśli nie można go było znaleźć, to z pewnością był na przystani. A w niedzielne popołudnia zawsze płynęliśmy do Santoka.
Tacie udało się nawet połączyć obie pasje. Wiem z opowiadań, że podczas Olimpiady w Berlinie w 1936 roku zaopatrzył niemieckiego żeglarza Deutschländera w pieczywo na rejs do Stanów Zjednoczonych. Podczas tak długiej, miesięcznej, podróży trudno było utrzymać świeżość pieczywa. We współpracy z działającym w Landsbergu zakładem hodowli roślin opracowali mieszankę zbożową i upiekł chleb… w puszce.

Ogromne znaczenie ma dla mnie to, że tu dziś jestem. To moje rodzinne miasto. Tu zostało tyle emocji… Łzy same cisną się do oczu – tak to miasto na mnie działa. Cieszę się, że zostałem zaproszony do tak ważnego projektu… Wcześniej byłem tu raz. 15 lat temu. Przyjechaliśmy rano z Berlina, wieczorem, bardzo poruszeni, odjechaliśmy.
Mój ojciec też po wojnie tyko raz przyjechał do Gorzowa. Wkrótce potem zachorował. I zmarł… Dziś przywiozłem tu, do państwa coś, co do niego należało. To Puchar, jaki w 1928 roku zdobyła drużyna z Landsberga, pokonując w regatach drużynę z Frankfurtu.
Uważam, że ten Puchar powinien wrócić do tego miasta. Powinien tu zostać… To kawałek przeszłości – mojej rodziny, ale także mojego miasta. Byłoby miło, gdyby trafił do gorzowskiego klubu wioślarskiego. Ja nawet sam nie muszę go wręczać. Byleby tylko tu został…

Agnieszka Kopaczyńska-Moskaluk

Peter Becker
… dziś jest emerytem. Przed laty, jak ojciec, prowadził piekarnię i cukiernię. Specjalizował się w piernikach i popcornie. Po pracy, całą rodziną uprawiał żeglarstwo. To był – jak mówi – sposób na to, by po ciężkiej pracy mieć czas nie tylko na odpoczynek, ale przede wszystkim na bycie z najbliższymi – żoną i dziećmi.


30 grudnia 2014 17:09, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


"Uważam, że ten Puchar powinien wrócić do tego miasta. Powinien tu zostać… To kawałek przeszłości – mojej rodziny, ale także mojego miasta."
I powinien stać obok tablicy z napisem:
"POLAKOM, KU WIECZNEJ PAMIĘCI, W PIERWSZĄ
ROCZNICĘ OSWOBODZENIA GORZOWA
Z POD WIEKOWEGO JARZMA GERMAŃSKIEGO
PRZEZ WOJSKO POLSKIE I ARMIE CZERWONĄ
WMUROWANO TĘ TABLICĘ Z GŁĘBOKA WIARĄ
WIECZNEGO BYTOWANIA POLSKI
NA ZIEMI LUBUSKIEJ
GORZÓW, DNIA 30.I.1946 R. "
Anonim_3348, 30.12.2014, 23:43, 78.9.74.215 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Można zdobyć małe granty
- Z małych grantów skorzystało już wiele fundacji, stowarzyszeń i samorządów. Współpraca transgraniczna jest dla nas bardzo ważna – zapewnia ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Izba Rzemiosła i Przedsiębiorców

ul. Obotrycka 8, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 36 68
branża: Stowarzyszenia, kluby, związki <czytaj dalej>
"Elza" Autoryzowany Zakład Instalacji Alarmowych

ul. Drzymały 33 a/1, Gorzów Wlkp.
tel. 602 669 972
branża: Telewizja przemysłowa <czytaj dalej>
"Onninen" Sp. z o.o.

ul. Walczaka 25, Gorzów Wlkp.
tel. 95 725 87 00
branża: Sanitarne urządzenia - hurt <czytaj dalej>

Wysoka woda
Wysoka woda uniemożliwia wjazd na działki przy Warcie od strony ... <czytaj dalej>
Nie tylko Diuna
Nie tylko kolejne premiery, ale i pokazy specjalne proponuje ... <czytaj dalej>
Historia, o której nie można zapomnieć
W mediach niesie się informacja o śmierci Tomasza Komendy. Wśród ... <czytaj dalej>
Filharmonia Gorzowska z nominacją Fryderyków 2024
Filharmonia Gorzowska nominowana do nagrody Fryderyk 2024> Akademia Fonograficzna ogłosiła nominowanych ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2024 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>
Konkurs fotograficzny
Gminna Biblioteka Publiczna w Bogdańcu organizuje konkurs fotograficzny „Bogdaniec - <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0769.jpg
admin ego:
Gonty w Gontach
Wierząc porzekadłu mówiącemu, że wszystkie drogi prowadzą do domu, ruszyliśmy ... <czytaj dalej>
admin ego:
Ukraina też walczy o Polskę
„Ludzie ludziom ten zgotowali los” - Zofia Nałkowska. Pozwolę sobie przypomnieć ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ochrona zdrowia w niebezpieczeństwie
W ostatnich latach coraz częściej zdarzają się ataki na jednostki ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
W sprawie sztucznej inteligencji
Koniec negocjacji w sprawie unijnego AI Act. Ostateczną treść poznamy ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_6553:
Pod hasłem odchudzenia rzekomo przeładowanego programu szkolnego, a w konsekwencji ulżenia doli ucznia i nauczyciela, dokonywany jest zamach na to, <czytaj dalej>
Anonim_1513:
):-) <czytaj dalej>
Anonim_6553:
media mówią żeby iść głosoawć to ludzie idą głosują nie wiedzą na kogo nic nie wiedzą ale głosują bo media im to wmówiły

p <czytaj dalej>
Anonim_6553:
pozabierać srajfony to sie wezmą do nauki i od razu znikną zaległości <czytaj dalej>
Zawarcianin bez kładki:
Czy można w Gorzowie tytułem eksperymentu wprowadzić weksle. Każdy radny podpisze weksel na 150% wartości dochodów z pracy w radzie i majątku. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej