niedziela 25 lutego 2024     Wiktor, Cezary, Zygfryd
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Gdybym nie był muzykiem, może byłbym rajdowcem
eGorzowska - 2788_fmXHqRPsTwhe9xqyYgcm.jpgRozmowa z gorzowskim skrzypkiem Adamem Bałdychem, który w czerwcu wydał płytę "Imaginary room" dla niemieckiej wytwórni ACT Music.

Kiedy to się zaczęło?

– Pasja do muzyki?

Tak.
– Często mówię o tym momencie. To było po którymś z szkolnych popisów.

Szkolnych, nie żłobkowych?
– (śmiech) Nie, ja zacząłem grę dopiero w wieku dziewięciu lat, w szkole muzycznej na Teatralnej. To był ostatni dzwonek, by grać na skrzypcach i pierwsze lata były takie, że jednak trochę musiałem być zmuszany, by na tych skrzypcach grać. Na którymś z tych szkolnych popisów zobaczyłem, że ludzie czują emocje, jakie płyną z tej muzyki, że umiem ich nią zaczarować. I to był moment, kiedy poczułem sens w graniu.

Jako dziewięcioletni chłopiec?

– Nie, to było już później. Miałem 12 lat.

Czyli… 14 lat temu. To był dobry czas? Gdybyś był 12-latkiem dzisiaj, miałbyś takie same szanse?
– Myślę, że jak najbardziej. Myślę, że to wszystko, co się teraz dzieje, to jest swojego rodzaju przeznaczenie. Kiedy jestem na coś gotowy, to przychodzą do mnie pewne rzeczy. Jak nie jestem na to gotowy, to one się po prostu nie dzieją. A dzieją się wtedy, gdy mogę je wykorzystać.

To znaczy, że musi pojawić się jakiś impuls i jego odbiór?

– Jakiś impuls i jakiś odbiór. I to zmienia koleje mojego życia. Być może, gdybym wtedy nie poczuł pasji do muzyki, to może coś innego by się wydarzyło w moim życiu, a ponieważ to robiłem, to na szczęście byłem otwarty, by poczuć, że coś ważnego się dzieje, przemyśleć to, zanalizować i wyciągnąć z tego wnioski, a jednym z wniosków było to, że postanowiłem być muzykiem.

I kiedy to postanowienie przyszło?

– Myślę, że właśnie wtedy.

U 12-latka?
– Tak, myślę, że właśnie wtedy. Ja po prostu całe życie żyłem z przeświadczeniem, że chcę to robić, że chcę być muzykiem, a ponieważ tak głęboko je trzymam, to mam wrażenie, że miałem to od zawsze.

A nie zdarzyło się nigdy tak, że siadłeś np. za kierownicą jakiejś fajnej maszyny i poczułeś, że chcesz być kierowcą rajdowym?
– Też bym chciał być kierowcą rajdowym. Auta mnie bardzo fascynują. A w jeździe sportowym autem jest coś, co przypomina mi muzykę. To rodzaj kontroli tego urządzenia i jego piękno. Ja bardzo gustuję w włoskich autach, które łączą to piękno wykończenia z technologią, która pozwala szybko jeździć. To właśnie przypomina mi granie muzyki, gdzie jest ten motor napędowy, gdzie jest wiele zaskoczeń, bo droga może nas czymś zaskoczyć i trzeba sobie w tym momencie poradzić, zapanować nad autem. Z drugiej strony, jest piękno tego auta i piękno muzyki. Dlatego to można do siebie porównać. Gdybym nie był muzykiem, to może byłbym rajdowcem.

Są niebezpieczne zakręty na drodze kierowcy. A u muzyka? Zdarzyły ci się wiraże śmierci w grze na skrzypcach?

– W samym graniu nie, natomiast miałem okres, kiedy chodziłem do liceum i bardzo dużo koncertowałem. To były moje pierwsze trasy. Jeździłem z klubu do klubu, poznawałem nocne życie, co znaczy cała ta otoczka, a właściwie nie otoczka, tylko część życia muzyka, którą młody człowiek może się zachłysnąć. Cały sens w tym, by wyciągnąć z tego barwy życia, ale nie poddać się temu, by rozumieć, że celem najważniejszym jest samo granie muzyki, a nie to, żeby wpaść w jakiś wir zabawy, który też temu towarzyszy. I to było jakieś niebezpieczeństwo, które na mnie czyhało.

Czy w twoim życiu, życiu młodego artysty, który poznaje świat, poznaje, czym jest wolność – bo przecież nie ma obok rodziców, którzy kontrolują – zdarzyło się kiedykolwiek, że ktoś powiedział, że z powodu tej wolności i życia, do którego właściwie każdy młody człowiek tęskni, odbiła ci sodówka?
– Tak. I usłyszałem to od osoby, którą bardzo cenię, czyli od Bogusława Dziekańskiego. To jest jedna z tych osób, która ma tzw. jaja, by mi powiedzieć wprost, jeśli coś się ze mną dzieje. On jest jedną z tych niewielu osób, które znają mnie od dziecka do teraz, która widziała wszystko, przez co przechodziłem, każdy z moich etapów. I to jest człowiek, który na mnie uczył się pewnych rzeczy, bo wydaje mi się, że razem dojrzewaliśmy do wielu spraw. Razem przejechaliśmy trochę Polski i on mi kiedyś to powiedział. I rzeczywiście, chyba miał rację. Bo chyba można było stwierdzić, że w jakiś sposób mi odbija. Ale to nigdy nie było takie odbicie, które byłoby lekceważeniem ludzi, które przekreśliłoby – w moim zachowaniu – coś na całe życie. Ja potrafiłem wyciągnąć jednak z tego wnioski i szybko się zorientować, że w pewnych sprawach mogę robić nie to, co trzeba. Bo niestety, na tym polega odbijanie wody sodowej, że tego się nie czuje. Zmienia się patrzenie na świat, wchodzi się wśród ludzi, którzy człowieka doceniają, zarabia się inne pieniądze, często większe od swoich nauczycieli, którzy powinni być jakimś autorytetem. I wtedy zaczyna się włączać takie myślenie: to jak oni mają być dla mnie autorytetem, skoro nie mają tego, co ja, albo ja mam to, czego oni ciągle nie mają? Wtedy trzeba spojrzeć bardzo głęboko w świat wartości, by stwierdzić, że ta cała reszta wartością wcale nie jest. A to są sprawy, od których może człowiekowi odbić. I myślę, że na mnie jeszcze będą czyhały momenty, gdzie teoretycznie mogłoby mi trochę odbić. Nawet teraz, kiedy wchodzę na tę europejską scenę i słyszę każdego dnia tak dużo dobrych rzeczy, że to się robi niebezpieczne, bo każdego dnia taka dawka informacji, jak ktoś kogoś chwali, to pojawia się potem takie zaleganie w człowieku, i nagle uświadamia sobie, że tak jest, nawet o tym nie wiedząc. Ja bardzo dużo pracuję nad tym, by otaczać się przyjaciółmi, którzy mnie znają sprzed momentu robienia tej kariery, bo oni są zawsze szczerzy i potrafią dokładnie spojrzeć, jak się zachowuję.

I za to, co ci powiedział Boguś, nie masz do niego pretensji?

– Nie mam do niego pretensji, bo go bardzo szanuję i wiem, że nigdy nie powiedziałby tego z powodu własnych problemów, ego, własnego nidowartościowania. To jest człowiek, który zna swoją wartość i potrafi naprawdę uczciwie i szczerze spojrzeć na drugiego człowieka.

To jego mistrzowska troska o ucznia?

– Myślę, że tak, trochę tak. Ja nie potrzebowałem aż tak bardzo mistrzów w samej dziedzinie muzyki, po potrafiłem tu robić własne kroki i podejmować decyzje, a zdecydowanie potrzebowałem ludzi, którzy byliby moimi mistrzami, jeśli chodzi o życie. Miałem takich autorytetów dużo, a Boguś jest jednym z nich.

Ciąg dalszy nastąpi

Rozmawiała Hanna Kaup
foto Bartosz Maz


19 lipca 2012 22:32, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Można zdobyć małe granty
- Z małych grantów skorzystało już wiele fundacji, stowarzyszeń i samorządów. Współpraca transgraniczna jest dla nas bardzo ważna – zapewnia ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Top" Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Dariusz Małecki

ul. Myśliborska 21, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 30 54
branża: Transport samochodowy <czytaj dalej>
Roszczyk Robert Zakład Ogólnobudowlany

ul. Niepodległości 33 m. 1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 85 97
branża: Budowlane usługi - wykańczanie wnętrz <czytaj dalej>

Nie tylko Diuna
Nie tylko kolejne premiery, ale i pokazy specjalne proponuje ... <czytaj dalej>
Historia, o której nie można zapomnieć
W mediach niesie się informacja o śmierci Tomasza Komendy. Wśród ... <czytaj dalej>
Filharmonia Gorzowska z nominacją Fryderyków 2024
Filharmonia Gorzowska nominowana do nagrody Fryderyk 2024> Akademia Fonograficzna ogłosiła nominowanych ... <czytaj dalej>
Dla doradców zawodowych
Jesteś doradcą zawodowym albo realizujesz zadania z zakresu doradztwa zawodowego? ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2024 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>
Konkurs fotograficzny
Gminna Biblioteka Publiczna w Bogdańcu organizuje konkurs fotograficzny „Bogdaniec - <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0598a.jpg
admin ego:
Gontowiec nad Pucyfikiem
W piątek buszowaliśmy nad Pucyfikiem, jak niektórzy nazywają Zatokę Pucką, ... <czytaj dalej>
admin ego:
Szkoła jako skansen historii myśli ludzkiej
Wojciech Eichelberger na pierwszym miejscu wśród przyczyn depresji dzieci i ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ochrona zdrowia w niebezpieczeństwie
W ostatnich latach coraz częściej zdarzają się ataki na jednostki ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
W sprawie sztucznej inteligencji
Koniec negocjacji w sprawie unijnego AI Act. Ostateczną treść poznamy ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_6553:
media mówią żeby iść głosoawć to ludzie idą głosują nie wiedzą na kogo nic nie wiedzą ale głosują bo media im to wmówiły

p <czytaj dalej>
Anonim_6553:
pozabierać srajfony to sie wezmą do nauki i od razu znikną zaległości <czytaj dalej>
Zawarcianin bez kładki:
Czy można w Gorzowie tytułem eksperymentu wprowadzić weksle. Każdy radny podpisze weksel na 150% wartości dochodów z pracy w radzie i majątku. <czytaj dalej>
Anonim_5314:
Kompletnie nie zrozumiałeś przekazu. Nasze dzieci nie przybyły tu z Marsa. To my jesteśmy dla nich wzorem do naśladowania. <czytaj dalej>
Anonim_6553:
od kiedy do starsi mają okazywać szacunek młodszym a nie na odwrót?

czy dożyliśmy czasów gdzie babcia w autobusie ma ustepować dzie <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej