środa 28 lutego 2024     Makary, Prokop, Hilary
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Prof. Jan Miodek o anglicyzmach w polszczyźnie
eGorzowska - 13144_WDKtuJgRlv6xw7PPdao.jpgWykładem na temat wpływu anglicyzmów na język polski prof. Jan Miodek otworzył piątą edycję Lubuskiego Festiwalu Słowa – Warto czytać nad Wartą.

To był inauguracyjny wykład, który ściągnął do sali głównej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie komplet widzów. I co warto odnotować, nie tylko dorosłych, ale też reprezentantów najmłodszego pokolenia, że o młodzieży nie wspomnę.

Żartobliwie – w kontekście tematu spotkania – zapowiedziany przez dyr. WiMBP Sławomira Szenwalda gość jako bohater "eventu" i "coach speechu" wspomniał na wstępie o swoich dawnych, dość luźnych kontaktach z Gorzowem, gdy np. po raz pierwszy jechał tędy w 1961 r. koleją z Lubniewic przez Krzyż do Wrocławia.
– To była bardzo skomplikowana podróż. Warta płynęła, z drugiej strony wyłaniała się wieża katedry – mówił.

Ponieważ został zaproszony przez książnicę noszącą imię Zbigniewa Herberta, nie omieszkał wyjaśnić, że obecna forma „Zbigniew” jest nieuzasadniona, a pojawiła się i została wyparta, bowiem mieszano samogłoski „i” oraz „y”. Pierwotny Zbygniew, czyli ten, który zbył gniew, został zastąpiony Zbigniewem, choć wciąż używamy form: Zbych, Zbyszek, Zbynio, Zbyszko.

Cywilizacyjne normalnienie Polski
Zasadnicza część wykładu prof. Jana Miodka odnosiła się jednak do nośnych społecznie anglicyzmów. A zaczęło się, jak powiedział gość, cytując ks. Tischnera, gdy wydarzyła się nam wolność w 1989 r.
– Wtedy zmalała frekwencja listów poświęconych problemom gramatycznym i stylistycznym, pisanych na papierze, wkładanych do kopert z naklejonymi na nich znaczkami – przypomniał. – I nagle pojawił się strach, co będzie w tej rzeczywistości elektronicznej, ekonomicznej i gospodarczej, które obsługuje język angielski. Czy polszczyzna ostanie się w tej zjednoczonej Unii Europejskiej?

Jan Miodek przyznał, że uspokajał przenikniętych strachem. – Jeśli w nasz obieg wchodzi: komputer, esemes, skan, joystick, to mogę się tylko z tego cieszyć, bo one świadczą o tym, że dołączyliśmy do najbardziej cywilizowanych krajów świata i nie będę z tego powodu wyrywał włosów. To znak cywilizacyjnego normalnienia Polski – podkreślał, dodając, że anglicyzmy weszły podobnie do użycia w branżach gospodarczej i ekonomicznej.

Jako znak czasu uznał słowo "pesel", które pojawiło się w użyciu, jako np. zamiennik słowa „starość”, bo zamiast powiedzieć: „Jestem już stary”, znacznie ładniej brzmi: „Mój pesel daje o sobie znać”.

Przesada
Oczywiście, językoznawca nie przyjmuje wszystkiego bezkrytycznie. Drażni go, gdy ktoś chce się popisać obcymi słowami i zaimponować nimi, choć z niego taki „Anglik z Kołomyi”, jak z sarkazmem mawiał ojciec profesora.

On sam przesadne nagromadzenie anglicyzmów widzi w terminologii sportowej (sam jest miłośnikiem sportu) i zaleca umiar.
– Można powiedzieć „corner”, „offside” czy „goalkeeper”, ale może za piątym razem, a nie bez przerwy – podkreślał, dodając, że najgorsze są dosłowne kalki językowe.

Szczęście komunikacyjne
W czasie niemal godzinnego wykładu, gość Lubuskiego Święta Słowa odniósł się również do pojęcia „szczęście komunikacyjne”, które niestety ostatnimi czasy jest często niszczone.
– Kiedyś jechałem do domu – zaczął anegdotę. – Do Tarnowskich Gór. Przysiadła się jakaś młoda dziewczyna, która słuchając mnie, wciąż powtarzała „wow”. Miałem dość już na wysokości Oleśnicy, a wysiąść chciałem w okolicach Kluczborka i dotrzeć do domu pieszo, bo zniszczyła to szczęście komunikacyjne – podsumował.

Dodał również, że męczącą kalką stało się m.in. słowo „dedykowane”, np. do kontaktów ze mną dedykowano – zamiast wskazano – panią Kowalską; kupiłem śruby dedykowane, zamiast przeznaczone. Jednakże dzięki językowi angielskiemu prof. Miodek odkrywa niespodzianki, zadziwiony, że ktoś mógł na coś takiego wpaść, jak choćby wspomniane zdanie: „Pesel daje o sobie znać”. Przypomniał też, jak kiedyś rektor na inauguracji roku akademickiego zwrócił się do najmłodszych studentów i powiedział: „Życzę wam, żebyście nie byli jak te dyskietki” – jako dowód na tempo zmian związanych z rozwojem techniki. Ktoś mówi: „Muszę się zresetować”, czyli zregenerować, odpocząć. Gościowi gorzowskiej książnicy zdarzyło się też usłyszeć, jak w czasie I komunii ksiądz zwrócił się do dzieci: „Co dzieciątka, wasze serduszka zresetowane? Gotowe na przyjęcie Pana Jezusa?”.
– Jak widać, nawet do kościoła wchodzą anglicyzmy – wskazywał prof. Miodek. – Słuchałem kiedyś  jakiejś relacji ze zjazdu młodzieży i tam padło takie zdanie: „Musicie być full time z Chrystusem”… Nie jest całkiem źle, ale język angielski stylistycznie zmonopolizował młodsze pokolenie. Kiedyś mówiło się „przepraszam” lub z francuskiego krótko „pardon”, a dzisiaj „sorry”, „sorka”, „sorki”. Młodzi są cali „happy”, dziękują za „help”, a owacje na stojąco są już „standing ovation”. Tak więc anglicyzmy weszły w codzienny szeroki obieg komunikacyjny – podsumował.

Pytania

Na zakończenie Jan Miodek dał swoim słuchaczom możliwość zadawania pytań. Było więc o słowach: „masakra”, „spoko”, „cool”, „mega”, o słowach roku i feminatywach, z którymi profesor się wychował i całkiem go nie drażnią.
– Pochodzę z czasów: profesorek, nauczycielek, kierowniczek, dyrektorek, redaktorek, dziennikarek, choć kiedyś argumentowano, że dla kobiety postać męska jest nobilitacją – dodał.

Obecni pytali też o odmianę nazwisk (koniecznie odmieniamy), o nadużywanie słów: „pochylić się”, np. nad ustawą, „popełnić” np. książkę a także o propozycję odcięcia od nazwy Gorzów przymiotnika Wielkopolski. Prof. stwierdził, że ten człon w żadnym stopniu nie szkodzi i nie umniejsza Gorzowowi, że jednak jakieś związki z Wielkopolską po wojnie tu były, a on i wszyscy, którzy pochodzą z Tarnowskich Gór, nigdy nie mówili, że jadą do Tarnowskich Gór, tylko na Góry.
– Oczywiście, zachowując odpowiednie proporcje – zakończył.

Kolejny dzień Lubuskiego Festiwalu - Warto Czytać nad Wartą już w sobotę od 12.00 w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej. Koniecznie przybywajcie. To prawdziwa uczta na jesienny czas.

Tekst i foto Hanna Kaup



Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/32

, zdjęcie 2/32

, zdjęcie 3/32

, zdjęcie 4/32

, zdjęcie 5/32

, zdjęcie 6/32

, zdjęcie 7/32

, zdjęcie 8/32

, zdjęcie 9/32

, zdjęcie 10/32

, zdjęcie 11/32

, zdjęcie 12/32

, zdjęcie 13/32

, zdjęcie 14/32

, zdjęcie 15/32

, zdjęcie 16/32

, zdjęcie 17/32

, zdjęcie 18/32

, zdjęcie 19/32

, zdjęcie 20/32

, zdjęcie 21/32

, zdjęcie 22/32

, zdjęcie 23/32

, zdjęcie 24/32

, zdjęcie 25/32

, zdjęcie 26/32

, zdjęcie 27/32

, zdjęcie 28/32

, zdjęcie 29/32

, zdjęcie 30/32

, zdjęcie 31/32

, zdjęcie 32/32


24 listopada 2023 09:40, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Gastronomia Kaja Kazimierz Kawka

ul. Sikorskiego 26 /8, Gorzów Wlkp.
tel. 95 722 69 64
branża: Imprezy, konferencje - organizacja <czytaj dalej>
"Foto Plus" Michał Ratajczak

ul. Obotrycka 7, Gorzów Wlkp.
tel. 602 782 803
branża: Fotograficzne usługi <czytaj dalej>
Wspólnota Mieszkaniowa "Wawrów Czterdziestka"

ul. ---------------, Wawrów
tel. 95 724 08 09
branża: Wspólnoty mieszkaniowe <czytaj dalej>

Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w ... <czytaj dalej>
Półpasiec pozostawia długotrwałe dolegliwości
Półpasiec oczami pacjentów: ból i brak informacji o chorobie oraz ... <czytaj dalej>
Ukraina też walczy o Polskę
„Ludzie ludziom ten zgotowali los” - Zofia Nałkowska. Pozwolę sobie przypomnieć ... <czytaj dalej>
Powiatowy Dzień Sołtysa
Wspólne biesiadne spotkanie, upominki, konkursy z nagrodami i tańce – ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« luty 2024 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>
Konkurs fotograficzny
Gminna Biblioteka Publiczna w Bogdańcu organizuje konkurs fotograficzny „Bogdaniec - <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0598a.jpg
admin ego:
Dziewiąty cud świata
Wracamy na ścieżki Bohuslänu położonego nad cieśniną Skagerrak w północno-zachodniej ... <czytaj dalej>
admin ego:
Czy Gorzów musi być Wielkopolski
W ramach wtorkowego spotkania Klubu Na Zapiecku Barbara Schroeder gościła ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ochrona zdrowia w niebezpieczeństwie
W ostatnich latach coraz częściej zdarzają się ataki na jednostki ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Andrzej Trzaskowski:
Urodziłem się w Gorzowie Wielkopolskim i w Wielkopolskim chciałbym umrzeć. Tak do wczoraj myślałem. Ale skoro mogłem zmienić nazwisko, to i na <czytaj dalej>
Anonim_9144:
No właśnie: Gorzów Wielkopolski w województwie lubuskim. Warto to zmienić. Wiele osób w Polsce błędnie nas osadza w Wielkopolsce. <czytaj dalej>
Maria :
No i wszystko jasne. Ten artykuł powinien przeczytać każdy dorosły gorzowianin aby nie mieć wątpliwości co do pozostawienia nazwy GORZOW.. <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Może wreszcie się uda zlikwidować to wlkp. degradujące Gorzów do poziomu jakiejś podpoznańskiej pipdówy ... <czytaj dalej>
Anonim_5314:
Swego rodzaju czepiactwo z mojej strony: metr sześcienny objętości, nie powierzchni. Powierzchnię mierzymy w metrach kwadratowych :-) ;-) <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej