czwartek 30 listopada 2023     Justyna, Andrzej, Konstanty
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Szlakiem Don Kichota
eGorzowska - 12942_ClYZ0l6PqUOZHwKZF5fn.jpg„W pewnej miejscowości w Manczy, której nazwy nie mam ochoty sobie przypominać, żył niedawno temu pewien szlachcic, z tych, co mają kopię w tulei, starodawną tarczę, chudą szkapę i gończego charta”. Wiecie o kogo chodzi? Ależ tak! O Don Kichota.

Kiedy podróżowaliśmy przez Hiszpanię, nie mogłam, po prostu nie mogłam ominąć związanych z nim miejsc. Zaznaczyłam na mapie kilka z nich, nie upierając się, że musimy dotrzeć do wszystkich. Na Ruta de Don Quijote, czyli wytyczonym z okazji 400-lecia wydania pierwszej części powieści Cervantesa Szlaku Don Kichota, turystów zdecydowanie mniej jak nad morzem czy oceanem, mimo to – a może właśnie dlatego – warto go odwiedzić. Trzeba sobie tylko zdawać sprawę, że to naprawdę trasa nie na jeden wypad i w dodatku skrojona pod błędnego rycerza, dokładnie według schematu: „Don Kichot ruszył naprzód drogą, wcale się o nią nie troszcząc, wybór w tej mierze zostawiając najzupełniej rozumowi konia”.
Można się w jej meandrach zaplątać na amen, bo Ruta de Don Quijote to jeden z największych szlaków ekoturystycznych Europy. Obejmuje 148 peublos (miasteczek) opisanych przez Cervantesa w książce oraz całą masę innych charakterystycznych miejsc.
Autonomiczny region Kastylia-La Mancza (Castilla-La Mancha) położony jest w środkowej Hiszpanii, obejmuje część płaskowyżu zwanego Mesetą Iberyjską otoczonego przez Góry Kastylijskie, Sierra Morena i masyw Serrania de Cuenca. Panuje tu sucha, kontynentalna odmiana klimatu podzwrotnikowego. Wiatr hula, unosząc kłęby pyłu w odcieniach ochry i brunatnej czerwieni. Drogi proste jak strzelił, obok nich setki hektarów porośniętych krzewami oliwnymi i winoroślą oraz – uwaga, uwaga – szafranem.

„Jeżeli szafran, to tylko z La Manczy. Jest najlepszy na całym świecie” – taką przynajmniej ma opinię. Fioletowe kwiaty pojawiają się najwcześniej pod koniec października i wtedy wczesnym rankiem na pola wychodzą pracownicy wycinający z ich wnętrza czerwone pręciki. Muszą to zrobić zanim jeszcze słońce zacznie prażyć. Ponieważ szafran zbiera się tylko ręcznie, nie ma się co dziwić, że jest najdroższą przyprawą świata.

Ponad uprawami, ponad kilometrami pustkowi porośniętych ostrą jak brzytwa trawą, ponad porozrzucanymi luźno w terenie kamieniami górują one, ziejące ogniem bestie Don Kichota. Olbrzymy, z którymi Rycerz Posępnego Oblicza prowadził bohaterskie potyczki (Don Kichot sam się tak nazwał od czasu, kiedy stracił w bójce trzy zęby).
„– Co za olbrzymy? Gdzie? – pyta Sancho Pansa.
– A tam, czyż ich nie widzisz? – rzecze Don Kichot – z takimi okropnymi rękoma, że u niektórych i na pół mili sięgają.
– Ależ przyjrzyjcież się dobrze, wielmożny panie – odpowie Sancho – toć to nie olbrzymy, to są wiatraki, a te ręce, to śmigi, którymi wiatr obraca”.

Hiszpańskie molinos różnią się od naszych kanciastych wiatraków. Są obłe, niewysokie, tynkowane na biało, z bliska trochę chropowate. Na tle błękitnego nieba ich ramiona odcinają się wyraźnie. Jak dla mnie wyglądają bajkowo. Odwiedziliśmy dwa ich skupiska: Mota del Cuervo i Campo de Criptana, poza tym zahaczyliśmy o wioskę Dulcynei, czyli El Toboso.

Siedem wiatraków z Mota del Cuervo otrzymało w 1967 r. wspólną nazwę „Balcón de La Mancha”. Spotkaliśmy je na drodze jako pierwsze, im więc należy się pierwszy zachwyt. Na wichrowych wzgórzach ustawiono obok nich figury Don Kichota, jego ukochanej Dulcynei i wiernego giermka Sancza Pansy wykonane z ostrzy pługów lub radeł.

Z El Toboso miała pochodzić idealizowana przez Don Kichota prosta chłopka Aldonza Lorenzo. To ją wybrał na damę swego serca i w obronie jej czci stoczył wiele pojedynków. Ktoś policzył, że nazwa wioski wymieniona jest w powieści 150 razy. Senna miejscowość wydała nam się niemal wyludniona (sjesta), tylko w otwartych drzwiach domów powiewały zasłony uszyte z ciężkiego materiału ozdobionego sylwetką Don Kichota na Rosynancie. We wszystkich identyczne. Okna oczywiście szczelnie zasłonięte roletami i okratowane. Widok zakratowanych okien nie opuszczał nas już niemal do granicy z Portugalią.

Chociaż Dulcynea jest postacią fikcyjną, władze El Toboso wyznaczyły jeden z domów, w którym ponoć miała mieszkać i urządzono tam muzeum. Nie wchodziliśmy do środka. Na mikroskopijnym placu przed miejscowym kościołem znaleźliśmy wykonaną z metaloplastyki scenkę rodzajową przedstawiającą szalonego rycerza klęczącego przed swoją wybranką. Kapelusz Don Kichota pełnił funkcję fontanny.

W Campo de Criptana wiatraków jest aktualnie 10. Jeszcze niedawno było 12, a oryginalnie stały w tym miejscu 32 wiatraki, wszystkie z XVI i XVII w. Zanim do nich dojechaliśmy, musieliśmy pokonać niezwykle strome uliczki i ostre zakręty. Każdy z mijanych przez nas biało-niebieskich domków miał zakratowane okna. W oddali widać było kolejne wzgórze z charakterystycznymi sylwetkami wietrznych młynów. Nic dziwnego, że są symbolem regionu.

Na szlaku oczywiście towarzyszyły nam sylwetki Don Kichota na koniu i jego giermka na ośle. Przez cały czas duło niemiłosiernie. Bodek skonstatował, że wcale nie dziwią go dziwactwa Don Kichota, któremu „z braku snu, a zbytku czytania, tak mózg wysechł, że wreszcie rozsądek utracił; nabił sobie wyobraźnię tym wszystkim, co w książkach wyczytał; były to same czary, zwady, bitwy, pojedynki, rany, zaloty, miłości, udręki i niemożliwe niedorzeczności”. Tutejsze krajobrazy też mogą solidnie namieszać w głowie.

Maria Gonta
foto Gontowiec Podróżny



Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/19

, zdjęcie 2/19

, zdjęcie 3/19

, zdjęcie 4/19

, zdjęcie 5/19

, zdjęcie 6/19

, zdjęcie 7/19

, zdjęcie 8/19

, zdjęcie 9/19

, zdjęcie 10/19

, zdjęcie 11/19

, zdjęcie 12/19

, zdjęcie 13/19

, zdjęcie 14/19

, zdjęcie 15/19

, zdjęcie 16/19

, zdjęcie 17/19

, zdjęcie 18/19

, zdjęcie 19/19


20 września 2023 08:50, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Coraz bliżej święta
Otwarcie hali sportowo-widowiskowej Arena GORZÓW jest głównym elementem tegorocznej kampanii „Gorzów blisko świąt”. Dwudniowa impreza zaplanowana jest w dniach 9-10 ... <czytaj dalej>
Chcą nowego porozumienia paradyskiego
Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki, wspólnie z prezydentami Zielonej Góry Januszem Kubickim i Nowej Soli Jackiem Milewskim, jest inicjatorem i współorganizatorem ... <czytaj dalej>
Uzasadnienie inicjatywy obywatelskiej
Publikujemy UZASADNIENIE INICJATYWY OBYWATELSKIEJ na rzecz skrócenia urzędowej nazwy miasta Gorzów Wielkopolski i przywrócenia jej historycznego polskiego brzmienia – GORZÓW. WSTĘP tylko ... <czytaj dalej>
Petycja
Szanowny Panie Prezydencie, powstała petycja dotycząca likwidacji podziemnego przejścia dla pieszych przez ulicę Piłsudskiego. Ja chciałabym się przyłączyć do tej inicjatywy, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Pirania" Firma Handlowa Sklep Zoologiczny

ul. Mieszka I 13, Gorzów Wlkp.
tel. 95 735 02 10
branża: Zoologiczne artykuły <czytaj dalej>
"Kori-M" Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe

ul. Bohaterów Warszawy 1, Gorzów Wlkp.
tel. 607 982 090
branża: Galerie sztuki <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« listopad 2023 »
P W Ś C P S N
  
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Wierzą, że tym razem się uda
Wrócił temat zmiany nazwy naszego miasta. Zajmuje się nim Komitet Obywatelski Gorzów, który 7 listopada odbył organizacyjne spotkanie w siedzibie Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej. Przedstawił najważniejsze kwestie związane z projektem złożonym ... <czytaj dalej>
Pokaż najpiękniejsze porosty
W ramach programu edukacyjno-informacyjnego WygrajMY czyste powietrze miasto ogłasza konkurs <czytaj dalej>
Zagłosuj na zmodernizowany obiekt
Trwa głosowanie w plebiscycie internetowym konkursu Modernizacja Roku & Budowa <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - fama.jpg
admin ego:
Stąd wypływali w świat
Z Chipiony blisko do Sanlúcar de Barrameda. Zagraniczni turyści nie ... <czytaj dalej>
admin ego:
Chipiona - najwyższa z latarń
Opowiadając o Wieży Herkulesa, wspomniałam, że jest ona – według ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Zakopanie w ziemi żywcem... czyli o granicy
Zakopanie w ziemi żywcem, patostreamy, niebezpieczne wyzwania – gdzie jest ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Nowe technologie pomogą zadbać o seniorów
Powiedzieć, że starzejemy się jako społeczeństwo, to truizm. Według danych ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Zaco:
Dobrze byłoby, urzędnicy miejscy, płacący naszą kasą, abyście przyjrzeli się dokładnie pracom na Dworcowej. Terminy gonią, piachu nie sypano <czytaj dalej>
Anonim_5823:
Oba miasta stracą na kasacji województwa. Jedyny myk jest taki, że Gorzów straci dużo mniej niz Zielona Góra, bo duzo mniej z tego województwa <czytaj dalej>
Ja:
Lubuskie ma być! Żeby "warszawka" wiedziała i czuła, że ma problem na terenach wcześniej wyzyskanych. ONI nie mogą ogarnąć Zachodni <czytaj dalej>
Anonim_6329:
A uniwersytet nie jest lubuski, dlaczego. A do Berlina i Wiednia to mogę dojechać z ZG, a z G to do D....
Budowa lubuskości nie powiodła si <czytaj dalej>
Mieszkaniec:
Napisałbym kródko, sp....cie z takimi, nic nie wnoszącymi inicjatywami, ale trafia mnie bój o g....o. Moze zajmijcie się poprawianiem jakosci ży <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej