czwartek 30 listopada 2023     Justyna, Andrzej, Konstanty
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Ważne wspomnienia
eGorzowska - 12937_jzC4XmEi4D800c7Yqr0.jpgDziś zamiast opowieści podróżniczych, garstka wspomnień. Nie moich, ale ważnych.

Historie rodzinne, wspomnienia… można spisać je w grubą księgę. I warto, bo pamięć ludzka zawodna bardzo. Są wśród nich takie, które ulatują nie wiadomo kiedy i nie wiadomo dlaczego powracają nagle z całą ostrością takie, które ledwie w zarysie pozostają, ale są i takie, których zapomnieć się nie da i nie powinno.

Czas akcji: rok 1939; siedemnasty dzień września.
Miejsce akcji: Pińsk – dzisiaj białoruski, wtedy nasz – polski, kresowy (część moich korzeni sięga aż tam).
Narracja: strzępki ciotczynych wspomnień (może uda mi się zebrać je kiedyś w większą całość, muszę tylko odsłuchać do końca nagrania).

Żałuję, że własnego rodziciela (ich młodszego brata) nigdy na tę okoliczność nie przepytywałam. Wprawdzie twierdził, że za mały był, ale… kto wie? Co jakiś czas szufladki ojcowskiej pamięci uchylały się całkiem szeroko. A to wierszyk jakiś z nich wyskoczył, a to opowiastka. Nie pomyślałam wtedy, żeby je zapisać. Szkoda.

Teraz czas na fragmenty wspomnień starszych sióstr mojego taty:
- Rosjanie weszli tu rankiem. Na nogach mieli brezentowe buty, takie harmonijki, ale ich lekarki to miały obuwie naprawdę ładne, chociaż też układało się w harmonijki i tak samo było brezentowe, to kolor miało cudny… brązowy, zielony. Elegancko wyglądało.

- Tatka od kilku dni już w domu nie było. Skoszarowali ich zgodnie z rozkazem na posterunku. Jak ruscy weszli, to naprawdę ułatwioną robotę mieli, wszystkich policjantów od razu myk… i do więzienia… nawet ich szukać nie musieli. Aresztowali też wszystkich nauczycieli i księży. Tych ostatnich to na bruku pod katedrą przez kilka dni trzymali.

- Mamusia codziennie z Wandeczką (najstarszą z tatowych sióstr) do tego więzienia biegała i lamentowały strasznie, że czego oni od tatki chcą, że taki dobry człowiek przecież, jedyny żywiciel, a w domu drobiazgu tyle… Lamentowały i lamentowały, listą kilkudziesięciu sąsiedzkich podpisów się podpierały i tak tych ruskich wreszcie skołowały, że tatkę… wypuścili. Natychmiast chcieli go jeszcze raz zaaresztować, ale tatko na nic nie czekał. Pieszo do Żabinki uciekł i stamtąd do babuni, do Warszawy pojechał.

- Ruscy w domu nas nachodzili, o tatkę się rozpytywali, ale mamusia pukała się w czoło i mówiła „Przecież on od samego początku u was siedzi! Zamknęliście go, jedynego żywiciela, ojca dzieciom… wypuśćcie. On dobry człowiek jest” – i dalej z Wandeczką lamentować pod więzienie chodziły.

- Na całe dwa tygodnie enkawudzista się do nas sprowadził. Fredka (to mój tato) na spytki brał, samochodziki mu obiecywał, książki, gwiazdkę z nieba… niech no tylko słowo o tatku bąknie. Ale Fredek się zaciął. Naburmuszony na stołku siedział i ani be, ani me. Mamusia mu zapowiedziała, że jak parę z ust puści, to nas wszystkich na Sybir wywiozą.

- Tatkowy medal, co to za walkę z komunistami na pińskich bagnach dostał, mamusia w ogrodzie u Brochy zakopała. Tak samo i jego rewolwer. Piękny mundur w szafie został…

- Opatrzność nad tatką czuwała, że w Katyniu nie skończył jak inni policjanci. Pięć lat mu jeszcze dała, a dzięki niemu i my na Sybirze nie wylądowaliśmy. List nam przysłał spod Warszawy: „Uciekajcie”. Za pół roku byliśmy już razem.

***
Objaśnienia:
- Tatko to mój nieznany dziadek Kostek. Zginął 14 sierpnia 1944 r w Chrzęsnem. Mamy tylko jedno jedyne jego zdjęcie. Przystojny pan w mundurze pińskiej policji konnej. Czy zawsze był łysy jak na tym zdjęciu? Podobno nie.
- Wandeczka była najstarszą z sióstr mojego taty, urodzoną jeszcze w Polsce, w Postoliskach niedaleko Warszawy. Potem dziadkowie osiedlili się w Pińsku i tam przyszła na świat pozostała trójka ich dzieci. Na wspomnienia namówiłam dwie młodsze córki: Jadwigę i Reginę.
- Fredek ¬to najmłodsze dziecko Konstantego i Janiny, beniaminek faworyzowany przez starsze siostry oraz mój tato, urodził się w Pińsku w 1930 r.
- Brocha była pińską Żydówką, od której dziadkowie wynajmowali przez pewien czas mieszkanie.
- 17 września, czyli dzień, w którym Armia Czerwona wkroczyła w 1939 r. na Kresy Wschodnie i obchodzony jest w naszym kraju jako Dzień Sybiraka. Nie można było wyznaczyć trafniejszej daty.
***
Wspomnień z Pińska zachowało się w mojej rodzinie dużo (chociaż w styczniu 1940 już stamtąd uciekali i to z przygodami nadającymi się na scenariusz filmowy). Gorzej ze zdjęciami. Kiedy w 2002 r. wybraliśmy się z moimi rodzicami na Białoruś w poszukiwaniu zapamiętanych przez nich w dzieciństwie obrazów, w tatowym Pińsku szczęśliwie wiele budynków ocalało, pomagając szufladkom pamięci otwierać się na współczesność. W maminych Baranowiczach nie było już tak łatwo – miasto się rozrosło, połknęło dawne drewniane domki, przytłoczyło retrospekcje.

Na pierwszej fotografii „Tatko”, czyli mój dziadek Konstanty, którego znam tylko z barwnych opowieści. Na drugiej zastygliśmy z tatą (Fredek z przytoczonych wspomnień) w oczekiwaniu na rejs po Pinie stateczkiem, który – mimo precyzyjnego rozkładu kursów – nigdy nie przypłynął. Czekamy więc nadal, choć tatowa ławeczka od ponad 14 lat już w lepszym ze światów stoi.

„Wszystko cośmy posiadali to Moskale nam zabrali
i zieloną Ukrainę i kochaną mą dziewczynę
Hej Hej(…)
„Mówił do mnie stary góral, że pójdziemy hen za Ural
Dojdziem do chińskiego muru będzie Polska do Amuru
Hej Hej (…)

Maria Gonta



Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
, zdjęcie 1/2

, zdjęcie 2/2


17 września 2023 09:27, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Piękne historie. W każdej rodzinie podobne. Spisywać trzeba było opowieści przy rodzinnym stole, zbierać zdjęcia, dokumenty i z nich snuć rodzinną historię. Bo ona przecież i nasza, wspólna, polska.
Andrzej Trzaskowski, 17.09.2023, 16:32, 188.47.117.58 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Coraz bliżej święta
Otwarcie hali sportowo-widowiskowej Arena GORZÓW jest głównym elementem tegorocznej kampanii „Gorzów blisko świąt”. Dwudniowa impreza zaplanowana jest w dniach 9-10 ... <czytaj dalej>
Chcą nowego porozumienia paradyskiego
Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki, wspólnie z prezydentami Zielonej Góry Januszem Kubickim i Nowej Soli Jackiem Milewskim, jest inicjatorem i współorganizatorem ... <czytaj dalej>
Uzasadnienie inicjatywy obywatelskiej
Publikujemy UZASADNIENIE INICJATYWY OBYWATELSKIEJ na rzecz skrócenia urzędowej nazwy miasta Gorzów Wielkopolski i przywrócenia jej historycznego polskiego brzmienia – GORZÓW. WSTĘP tylko ... <czytaj dalej>
Petycja
Szanowny Panie Prezydencie, powstała petycja dotycząca likwidacji podziemnego przejścia dla pieszych przez ulicę Piłsudskiego. Ja chciałabym się przyłączyć do tej inicjatywy, ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Majcherska Sabina Sklep Spożywczy

ul. Czereśniowa 2 a, Gorzów Wlkp.
tel. 95 729 95 57
branża: Spożywcze artykuły - detal <czytaj dalej>
"Jaro" Jarosław Chomczyk

ul. Wyszyńskiego 121 a, Gorzów Wlkp.
tel. 503 429 638
branża: Spożywcze artykuły - detal <czytaj dalej>
Miniutko Krzysztof Sklep Kosmetyczny

ul. Bolesława Krzywoustego 223 -25, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 23 25
branża: Kosmetyczne artykuły - detal <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« listopad 2023 »
P W Ś C P S N
  
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Wierzą, że tym razem się uda
Wrócił temat zmiany nazwy naszego miasta. Zajmuje się nim Komitet Obywatelski Gorzów, który 7 listopada odbył organizacyjne spotkanie w siedzibie Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej. Przedstawił najważniejsze kwestie związane z projektem złożonym ... <czytaj dalej>
Pokaż najpiękniejsze porosty
W ramach programu edukacyjno-informacyjnego WygrajMY czyste powietrze miasto ogłasza konkurs <czytaj dalej>
Zagłosuj na zmodernizowany obiekt
Trwa głosowanie w plebiscycie internetowym konkursu Modernizacja Roku & Budowa <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - aaa.jpg
admin ego:
Stąd wypływali w świat
Z Chipiony blisko do Sanlúcar de Barrameda. Zagraniczni turyści nie ... <czytaj dalej>
admin ego:
Chipiona - najwyższa z latarń
Opowiadając o Wieży Herkulesa, wspomniałam, że jest ona – według ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Zakopanie w ziemi żywcem... czyli o granicy
Zakopanie w ziemi żywcem, patostreamy, niebezpieczne wyzwania – gdzie jest ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Nowe technologie pomogą zadbać o seniorów
Powiedzieć, że starzejemy się jako społeczeństwo, to truizm. Według danych ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_5823:
Oba miasta stracą na kasacji województwa. Jedyny myk jest taki, że Gorzów straci dużo mniej niz Zielona Góra, bo duzo mniej z tego województwa <czytaj dalej>
Ja:
Lubuskie ma być! Żeby "warszawka" wiedziała i czuła, że ma problem na terenach wcześniej wyzyskanych. ONI nie mogą ogarnąć Zachodni <czytaj dalej>
Anonim_6329:
A uniwersytet nie jest lubuski, dlaczego. A do Berlina i Wiednia to mogę dojechać z ZG, a z G to do D....
Budowa lubuskości nie powiodła si <czytaj dalej>
Mieszkaniec:
Napisałbym kródko, sp....cie z takimi, nic nie wnoszącymi inicjatywami, ale trafia mnie bój o g....o. Moze zajmijcie się poprawianiem jakosci ży <czytaj dalej>
Anonim_5439:
My jesteśmy już na poziomie egipskiego Boga RE. Nie to co przedszkolaki z niemieckiej unii. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej