niedziela 3 marca 2024     Kunegunda, Maryna, Tycjan
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Gontowiec Podróżny BLOG

« powrót
Nad Tagiem
eGorzowska - 12563_vY9g0MNLoTdjzmZNIqs.jpg8 maja. Wczoraj tylko dwie wioski i mały fragmencik jednego miasta, a tyle wrażeń. Wszystko zaczęło się już przed świtem, kiedy wybrałam się nad Tag z zamiarem fotografowania wschodu słońca (tym razem sprawdziłam, czy bateria jest na miejscu). Nasza dzienna gwiazda jakoś nie chciała wyjść zza gór, za to księżyc, wielki jak patelnia, uśmiechał się znad drugiego brzegu rzeki. Na dodatek spacer po promenadzie wymagał refleksu i robienia uników przed kręcącymi się na trawnikach zraszaczami. Gdyby poranek był cieplejszy, właściwie można by się od razu wykąpać.

Po śniadaniu ruszyliśmy do jednej z najstarszych wiosek w Portugalii. Idanha-a-Velha, dziś senna i niewielka, była od 1199 r. bardzo ważną stolicą biskupstwa. Jej historia sięga I w. p.n.e. Wtedy znajdowała się tu rzymska osada Igaeditania, a jej pozostałości przetrwały do czasów obecnych. Później znana była pod wizygocką nazwą Egitânia oraz arabską Idânia (przez ponad dwa wieki była we władaniu Maurów). Według legendy miał się tutaj urodzić król Wizygotów Wamba, natomiast zamek zbudowali dopiero templariusze.

Idanha jest zupełnie inna od wcześniej odwiedzanych przez nas wiosek. Nie ma tu wszechobecnej bieli, są za to domy z kamienia, róże, malwy i bardzo wojownicze bociany. Ich klekot niósł się już z daleka, a prawdziwa walka o gniazdo działa się wprost na naszych oczach. Latające w powietrzu pióra były błyskawicznie wyłapywane przez jaskółki i wróble. Wojownicze były tylko kościelne bociany, te mające gniazda na palmach, obserwowały ich potyczkę spokojnie.

Druga z wiosek – Monsanto – to kolejne orle gniazdo, które nieźle dało nam w kość stromizną uliczek. Jak zwykle w takich miejscach są one wąskie i bardzo wąskie, a tutaj dodatkowo nad wieloma wiszą głazy, ograniczające ich wysokość. Samochody najlepiej pozostawić na parkingach i wdrapywać się pieszo po niezapomniane wrażenia, my jednak, licząc na jakieś miejsce inwalidzkie pod kościołem, zapędziliśmy się Fredkiem tak daleko, że już odwrotu nie było i kiedy wyrósł nam przed maską znak informujący o zwężeniu do 1 m 95 cm, Bodek stwierdził „Damy radę! Przejdzie!”. No i daliśmy. Na szerokość lusterek, z półtoracentymetrowym luzem z każdej strony (na zdjęciu właśnie ta najwęższa brama). Za to mieliśmy świetny parking tylko dla siebie, a obok auta fontannę z kryształowo czystą i bardzo zimną wodą źródlaną, którą napełniliśmy butelki. Takich wodopojów było w wiosce całkiem sporo, o czym przekonaliśmy się podczas wspinaczki do zamku.


Szacuje się, że wzgórze, na którym powstało Monsanto, ufortyfikowane było już w neolicie. Jedna z legend, a właściwie dwie niemal identyczne, mówią o oblężeniu przez Rzymian (II w p.n.e.) lub Maurów (1400 lat później) i fortelu, dzięki któremu miejscowość przetrwała bez szwanku. Ktoś z mieszkańców wpadł na pomysł, by zrzucić z murów cielaka napełnionego ryżem i chociaż były to jednocześnie resztki zapasów żywności, jakie w Monsanto pozostały, nieprzyjaciel odstąpił w przekonaniu, że obfitość strawy nie zapowiada szybkiego poddania się osady. Na pamiątkę tego wydarzenia co roku organizowany jest 3 maja festyn, podczas którego zrzuca się z murów już nie cielaka, tylko kosze z kwiatami.

Chociaż do samego zamku nie dotarliśmy (droga okazała się jednak zbyt trudna), wędrówka po mieście dostarczyła nam wiele powodów do zachwytów, bo tak naprawdę, to trudno czasami stwierdzić, gdzie w Monsanto kończy się głaz, a zaczyna dom. Ileż trzeba mieć samozaparcia, żeby nadal mieszkać w tak trudnych warunkach.

Syci wrażeń i nie da się ukryć, że z lekka umęczeni, ruszyliśmy z powrotem w kierunku Alentejo. Po ponownym przekroczeniu Tagu zatrzymaliśmy się jeszcze w Castilo Branco, żeby nakarmić Fredka gazem, a przy okazji rzucić okiem na miasto, którego korzenie sięgają również niepamiętnych czasów. Nazwa miejscowości odwołuje się do „białego zamku” templariuszy, z którego do dziś zostało już naprawdę niewiele. Wybraliśmy się tam na spacer po wyjątkowej urody ogrodzie, utworzonym w 1725 r. przy ówczesnym pałacu biskupim. Wiedzieliśmy o nim tylko tyle, że jest jednym z najwspanialszych portugalskich przykładów barokowych ogrodów w stylu francuskim. I trzeba przyznać, że jest naprawdę śliczny.

Wejście jest płatne (bilet seniorski 1,5 euro), spacer nie trwa dłużej niż kilkanaście minut, ale warto się wybrać chociażby po to, żeby zobaczyć galerię królewskich figur, ustawionych na balustradzie schodów. Nie sposób nie zauważyć, że kilka z nich ma o wiele mniejszy rozmiar od pozostałych. Tajemnica tkwi w fakcie, że te małe figurki przedstawiają znienawidzonych hiszpańskich władców Portugalii.

Nocleg tym razem wypadł nam w miejscowości Montargil, na cichym parkingu pomiędzy amfiteatrem a stadionem miejskim. Na szczęście, w niedzielny przedsezonowy wieczór nie odbywały się tutaj żadne imprezy. Dziś kierunek Lizbona i Cabo de Roca – najdalej na zachód wysunięty punkt lądu stałego Europy.

Tekst i foto Maria Gonta

8 maja 2023 07:22, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
"Firma Magda" Magdalena Siudrewicz

ul. Daszyńskiego 16 l. 13, Gorzów Wlkp.
tel. 792 419 097
branża: Sprzątanie wnętrz, mycie okien <czytaj dalej>
"Petrol" Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Mirosław Wiktorowicz

ul. Szczecińska 25 k, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 78 30
branża: Paliwa <czytaj dalej>
Głowiak Ewa Kancelaria Radcy Prawnego

ul. Bolesława Krzywoustego 1 m. 3, Gorzów Wlkp.
tel. 95 737 00 30
branża: Radcy prawni <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« marzec 2024 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_0769.jpg
admin ego:
Nad Glommą
W ubiegłorocznym planie nie zakładaliśmy wyjazdu do Norwegii, pojawił się ... <czytaj dalej>
admin ego:
Dramat Andryki
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” bchodzony jest 1 marca. W tym ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3739:
W PRL były sprawne połączenia wszystko było połączone i torami i pksami. To są zaniedbania jakies <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Ale po co do Szczecina jak i myśli orzą bardzo sprawnie i szybko kursuje PKS.

Jak tam dojeżdżałem na egzaminy to w 50 minut byłem ju <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Czy jest takie zapotrzebowanie pasażerów?
Czy tylko fani komunikacji kolejowej lobbują że by im sie takie coś marzyło?

Mieszkam <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Nooo, rewelka!
Z.M.P. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej